Po awanturze z refundacją leków, lekarzami, aptekarzami i ostatnio internautami rząd funduje sobie kolejny konflikt ze społecznościami, gdzie miałyby powstać elektrownie atomowe: Lubiatowo i Gąski.

Bezsens kolejnego konfliktu jest oczywisty. Elektrownie atomowe w Polsce nie powstaną. Wiedzą już o tym nawet najwięksi lobbyści.

Po co więc straszyć kilkanaście tysięcy ludzi informacją, że wybuduje im się elektrownię jądrową? Ceny nieruchomości w tych miejscowościach spadają. Turyści uciekają do innych rejonów.

Dziś odbywały się protesty. W niedzielę 12 lutego 2012 odbędzie sie referendum. 

Czy takie działanie to zwykła (kolejna) arogancja, czy świadoma próba rządzenia w oparciu o konflikty?

Dla zainteresowanych link do wywiadu w sprawie protestu.

http://www.telewizjattm.pl/serwis-informacyjny/2012-01-25/14/gosc-w-studio-tadeusz-pastusiak-komitet-nie-dla-atomu-w-lubiatowie.html